Dokumentacja badania trichoskopowego: co zapisać, żeby dało się porównać wizyty

Kamera trichoskopowa BOMTECH stojąca na biurku obok klawiatury laptopa

Zdjęcie z trichoskopu bez opisu jest obrazkiem, nie dokumentacją. Poniżej cztery decyzje podejmowane przy karcie badania, od których zależy, czy za pół roku zestawisz dwie wizyty w minutę, czy stracisz na to pół godziny.

Zespół Tricho-Assist Czas czytania: 5 minut

Porównanie wizyt jest tą funkcją, dla której większość gabinetów w ogóle zaczyna prowadzić dokumentację cyfrową. Działa jednak tylko wtedy, gdy porównywany materiał został zapisany w sposób, który da się zestawić. Kilka minut przy karcie badania decyduje o tym, czy kartoteka będzie po roku narzędziem pracy, czy archiwum, do którego nikt nie zagląda.

1. Tytuł badania to jedyne, co widać na liście

Tytuł jest polem obowiązkowym, bo pojawia się na każdej liście wyszukiwania - to po nim, a nie po treści, odnajdziesz właściwy wpis. Powinien jednoznacznie wskazywać charakter wizyty: „Pierwsza wizyta", „Badanie kontrolne po przeszczepie", „Kontrola po trzech miesiącach terapii".

Data dopisuje się sama, więc wpisywanie jej do tytułu tylko zabiera miejsce. Warto natomiast, żeby tytuły w obrębie jednego pacjenta układały się w serię - wtedy sama lista badań opowiada przebieg współpracy, zanim otworzysz którykolwiek wpis.

2. Opis i zalecenia to dwa różne teksty dla dwóch różnych odbiorców

To rozróżnienie jest w systemie zrobione celowo i bywa mylone najczęściej:

  • Opis badania zostaje wewnątrz systemu. Czytasz go Ty i ewentualnie specjalista, któremu przekażesz pacjenta do konsultacji. Tu jest miejsce na obserwacje, wątpliwości i wszystko, co posłuży przy kolejnej wizycie.
  • Zalecenia wychodzą na zewnątrz - SMS-em, e-mailem albo jako PDF do wydruku. To tekst pisany do pacjenta, a więc językiem, którym z pacjentem rozmawiasz.

Pole zaleceń ma licznik znaków, bo limit długości SMS-a jest po stronie operatora. Przekroczenie limitu nie kasuje treści - zalecenia zapiszą się normalnie, ale SMS nie wyjdzie. Jeśli więc zalecenie ma być wysłane SMS-em, licznik jest realnym ograniczeniem redakcyjnym, a nie sugestią.

Dokumentacja jest dobra wtedy, gdy pozwala odtworzyć wizytę bez pamiętania jej.

3. Zdjęcia: powtarzalność ważniejsza niż liczba

Porównanie ma sens tylko dla kadrów, które da się do siebie przyłożyć. Nie chodzi o jakość pojedynczego zdjęcia, tylko o to, żeby kolejne badanie powstało w porównywalnych warunkach: to samo urządzenie, ta sama okolica, ta sama kolejność ujęć. Wtedy różnica na zestawieniu jest różnicą w obrazie, a nie różnicą w sposobie fotografowania.

Zdjęcia warto dodawać wprost z kamery, w oknie badania, zamiast zapisywać je najpierw na dysku i wczytywać z pliku. Import z pliku jest potrzebny do materiału z innych systemów albo od pacjenta; przy bieżącej pracy dokłada tylko krok, na którym gubi się przypisanie zdjęcia do właściwej wizyty.

Trzydzieści kadrów z jednej wizyty nie jest dokładniejszą dokumentacją, tylko trudniejszą - przy porównaniu trzeba je będzie przejrzeć wszystkie, żeby wybrać te dwa, które coś pokazują.

4. Porównuj dwa badania, najwyżej trzy

System zestawia zaznaczone badania w trzech grupach: opisy, zalecenia i zdjęcia. Obrazy ustawiają się w kolumnach, w kolejności zaznaczania - im więcej zaznaczysz, tym mniejsza każda kolumna. Praktyczny optimum to dwa, wyjątkowo trzy badania; przy większej liczbie porównanie przestaje być czytelne dokładnie w tym momencie, w którym zaczyna być potrzebne.

Jeśli chcesz pokazać dłuższy przebieg terapii, lepiej zrobić kilka porównań parami - pierwsza wizyta z kontrolną, kontrolna z kolejną - niż jedno zestawienie sześciu badań naraz.

5. Archiwum zamiast kasowania

Usunięcie pacjenta lub badania jest nieodwracalne i zabiera ze sobą wszystko: zdjęcia, załączniki, faktury. Przeniesienie do archiwum daje ten sam efekt porządkowy - pacjent znika z listy roboczej i z wyników wyszukiwania - ale zachowuje komplet danych i jest w pełni odwracalne.

Reguła praktyczna jest prosta: kasuj tylko to, co powstało przez pomyłkę. Wszystko, co wydarzyło się naprawdę, idzie do archiwum.

Lista kontrolna przed zapisaniem badania

  • Czy tytuł mówi, co to była za wizyta, bez otwierania wpisu?
  • Czy opis zawiera to, co będzie potrzebne przy następnej wizycie?
  • Czy zalecenia są napisane do pacjenta i mieszczą się w kanale, którym je wyślesz?
  • Czy zdjęcia powstały w warunkach porównywalnych z poprzednim badaniem?
  • Czy pacjent ma podpisaną klauzulę RODO, jeśli to pierwsza wizyta?

Żaden z tych punktów nie zajmuje więcej niż kilkanaście sekund w chwili, w której masz badanie przed sobą. Odtworzenie każdego z nich po pół roku kosztuje wielokrotnie więcej - albo jest niemożliwe.